ul. Zamkowa 5, 42-600 Tarnowskie Góry
32 / 285 41 60
32 / 285 41 60 wew. 99

Remigiusz Rączka w bibliotece

Zaczęło się od pytania: „dzisiaj mówimy czy godomy?”, po czym z ust Remigiusza Rączki popłynęła szwrno godka o tym, że wbrew pozorom śląski obiad to nie tylko kluski, rolada i modro kapusta.  Kucharz wyjaśnił dlaczego dieta naszych dziadków, bogata w kiszonki i zgodna z tym, co rosło w danych porach roku, była lepsza niż holenderska sałata hodowana na flizelinie i kebaby z pierwszej lepszej budki na mieście. Rozwiał wątpliwości odnośnie tego, na czym smażyć, a czego unikać, jak zrobić masło klarowane, jak „potraktować” gęś i co się stało, gdy pewnego razu wsadził do garnka zająca. Opowiadał jak trafił do telewizji i anegdotę o tym, dlaczego nie może pozbyć się szpary między jedynkami. Wspomniał historię Marysieńki, żony Sobieskiego, która to najadła się surowych kartofli. Jak z rękawa sypał wspomnieniami o dziadku Alojzie, który spał pod grubą pierzyną i babci, która z okazji wesela każdego z kolejnych wnuków sadziła mertę dołączoną do rozdawanego przez młodych kołocza i obserwowała, czy małżeństwo będzie dobrze się rozwijać czy też uschnie.

Autor podpisywał swoje książki, odpowiadał na liczne pytania i fotografował się z fanami. Spotkanie poprowadziła Anna Gołkowska-Dymarczyk z Stowarzyszenia Góry Kultury.

Spotkanie z Remigiuszem Rączką odbyło się z okazji Światowego Dnia Książki i Praw Autorskich w ramach projektu „Książkę podano”. Nie było to jedyne wydarzenie organizowane w mijającym tygodniu przez Bibliotekę. W poniedziałek na tarnogórskim rynku miała miejsce akcja wymiany książek pt. „Obudź swoje książki”. Relację z wydarzenia można zobaczyć na stronie Fakt24 pod adresem

https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/slask/w-tarnowskich-gorach-mozna-posmakowac-literatury/xvxzshx


większe czcionki
kontrast