ul. Zamkowa 5, 42-600 Tarnowskie Góry
32 / 285 41 60
32 / 285 41 60 wew. 99

Maria Kurtz – “Szukam właściwych słów” akwarelowe portrety z książki

Serdecznie zapraszamy do Galerii Antresola na wystawę akwarelowych portretów z książki Marii Kurtz. Wystawa potrwa od 1 do 18 września 2021 r..
Finisaż połączony z promocją książki odbędzie się 16 września (czwartek) o godz. 17.00.

Maria Kurtz – tarnogórzanka, absolwentka edukacji artystycznej na Uniwersytecie Śląskim w Cieszynie, specjalność malarstwo. Żona Tomka, mama Tobiasza i Emiliana, instruktorka zajęć artystycznych w PMDK im. Jordana w Tarnowskich Górach. 

“Od zawsze ciągnęło mnie do malarstwa. Kolor, poczucie sprawczości, mowa w języku zrozumiałym dla bratnich dusz. Autentycznie uważam, że mam dużo szczęścia – moja praca jest dla mnie „szyta na miarę”. Ale prócz niej zawsze jeszcze coś tworzyłam, taki imperatyw. To była moja siła napędowa – między innymi kolczyki w technice własnej, które właściwie są miniaturowymi obrazkami, anioły malowane na sklejce, pejzaże z latarniami morskimi (latarnie to również anioły, światła prowadzące bezpiecznie do portu). A ponieważ czułam, że ilustracje z książek mojego dzieciństwa w pewnej mierze mnie ukształtowały, marzyło mi się także połączenie obrazu z czyimś słowem. 

Gdy urodziłam młodszego syna, poszukiwałam sposobu na względnie szybkie zaspokojenie głodu tworzenia i jednocześnie notację fajnych rodzinnych momentów. Akwarela wydawała się najbardziej odpowiednia, choć każdy, kto jej spróbował wie, jak kapryśna to technika.

Z Agnieszką przed dobrymi paru laty połączył nas internet, i to do tego stopnia, że w końcu spotkałyśmy się całymi rodzinami. Potem pojawił się pomysł współpracy nad książką, z konieczności na odległość. Książką, która byłaby spotkaniem się w pół drogi naszych marzeń. Czuję wielką wdzięczność, że to pragnienie spełniło się właśnie tak. Lepiej bym sobie tego nie wymarzyła. Ani nie przewidziała. Niektóre z portretów, które znalazły się w książce, powstały zanim zapadła decyzja o jej wydaniu, bez określonego celu, wyłącznie z wewnętrznej potrzeby. Praca nad kolejnymi była również czymś bardzo naturalnym, niewymuszonym, a towarzyszyło jej mnóstwo emocji tak intymnych, a zarazem uniwersalnych jak tylko macierzyństwo unieść potrafi. Mam nadzieję, że odnajdzie się w nich Ta i Ten, którzy po efekt naszej współpracy sięgną”.

Agnieszka Sieńkowska – twórczyni pracowni i marki scrapbookingowej Makowe Pole, instruktorka warsztatów artystycznych i literackich, polonistka, autorka projektu „Mama i Córka – Twórcze w relacji”, pasjonatka kobiecych opowieści, doula w procesie kształcenia. Mama Danusi, Janka, Idy i Tobiasza. Żona Łukasza.

“Odkąd nauczyłam się czytać, a stało się to dosyć późno, żyję książkami. Gdy byłam nastolatką, uwielbiałam dorosłe powieści, pełne nieznanych mi wyrazów, których znaczenie sprawdzałam w słowniku. Zawsze czułam, że słowa mają ogromną moc, ale dopiero, gdy zostałam mamą, zrozumiałam, że siła, która w nich drzemie ma dwojaką  naturę: słowa mogą wspierać i budować, ale mogą też osłabiać i burzyć. W relacji z dziećmi jestem tego szczególnie świadoma.  Od kilkunastu już lat zajmuję się też kolażem i scrapbookingiem. To łączące słowo i obraz, niezwykle egalitarne formy twórczości z dodatkowym praktycznym walorem jakim jest dokumentowanie wspomnień.  Przez lata były moim głównym środkiem wyrazu, sposobem na ułożenie w głowie i sercu wszystkich doświadczanych emocji, pozwalały zapisać, nie tylko słowem, historie z życia naszej rodziny, były kroniką naszych kształtujących się relacji.

Gdy poznałyśmy się z Marysią w internecie, kilkakrotnie pojawiało się we mnie pragnienie stworzenia czegoś razem z nią.  Gdy w końcu spotkałyśmy się „na żywo” i  zobaczyłam jej akwarelowe portrety rodzinne, malowane z niezwykłą czułością, oddające ulotność chwili, pomyślałam, że można potraktować je jak fotografie i oprawić w kolory, faktury i wzory, tworząc coś na kształt albumu scrapbookingowego.

Na początku pomyślałyśmy o czymś bardzo osobistym,  dla nas i  dla naszych dzieci. Zastanawiając się nad tekstem, który mógłby się w takim albumie pojawić, przypomniałam sobie o słowach, które zapisałam na  jednej z moich prac, zrobionej tuż po narodzinach mojego drugiego dziecka, pierwszego syna. To był swego rodzaju list – przesłanie dla mojego maleńkiego, chorowitego synka, o którego bardzo się bałam i którego chciałam chronić i obdarować wszystkim, co najlepsze. Towarzyszyły mi wtedy także myśli o tym, czym powinny (i czy w ogóle powinny) różnić się moje „działania wychowawcze”, a zatem także słowa, które wypowiadam wobec syna, od tych kierowanych ku starszej córeczce. Echo tamtych rozważań pobrzmiewa w tekście, który znalazł się w tej książce. Z tego też powodu, oraz dlatego, że bohaterami akwarelowych migawek Marysi są jej synowie, książka, którą stworzyłyśmy opowiada  o mamie i synu. Jednak jako mama córek mogę powiedzieć, że to, co w niej zawarłyśmy, jest bardzo uniwersalnym, macierzyńskim doświadczeniem.  Jest to bowiem książka o stawaniu się mamą, o uczeniu się siebie w nowej relacji z dzieckiem, o rodzeniu się więzi i miłości wśród wielu różnych, także trudnych emocji.  Stworzyłyśmy książkę- zaproszenie do poszukiwania swojej drogi i własnego głosu w macierzyństwie“.

Wystawa akwarelowych portretów Marii Kurtz - plakat
większe czcionki
kontrast